niedziela, 31 marca 2013

Szanuj brud, tak jak brud szanuje ciebie

"Niepodważalny jest fakt, że ludzkie istnienie jest ściśle uzależnione od bakterii i robaków, buszujących w organizmie każdego człowieka. Antybiotyki i pasteryzacja żywności niszczą zarówno patogeny, jak i naturalną florę bakteryjną, złe robaki, czyli te chorobotwórcze oraz te dobre, pomocne człowiekowi. Przez nadmierną higienę osobistą, paradoksalnie ludzie sami narażają się na pewne, między innymi autoimmunologiczne schorzenia. Oznacza to, że niedobór pasożytów w ludzkim organizmie nie jest korzystny, a wręcz przeciwnie.

- To kolejne potwierdzenie tzw. hipotezy higienicznej, która zakłada, że schorzenia alergiczne są wynikiem nadmiernej dbałości współczesnych ludzi o czystość – mówi prof. Joel Weinstock z Tufts-New England Medical Center. Modna stała się więc hipoteza, że szczepionkami XXI wieku mogę stać się pasożyty, dobrane w odpowiednich dawkach. Także można łatwo dojść do wniosku, że „kochanych bakterii nigdy nie za wiele”, parafrazując znane powiedzenie."

http://www.biomedical.pl/genetyka/czy-cialo-ludzkie-zawiera-wiecej-genomow-bakteryjnych-niz-ludzkich-4569.html

Co więcej, olbrzymi wzrost schorzeń układu pokarmowego, nie jest związany ze zmianami genetycznymi ale brakiem ... robaków w naszych organizmach. Okazuje się, że w naszych genach znajdują się fragmenty genów robaków, które towarzyszyły nam od zarania ewolucji (kreacji?). A więc przy leczeniu np. celakii, owrzodzenia jelita grubego, nieswoistego zapalenia jelit, chorbach alergicznych stosuje się ponowne wprowadzanie robaków do organizmu (np. nicieni), zamiasta wyniszczających mikroflorę antybiotyków. Efekty są rewelacyjne:
Czytaj na blogach (także chorych pacjentów):

http://www.menshealth.com/health/immune-system-worms?fullpage=true
http://whippingoutcolitis.wordpress.com/
http://coloncomrades.wordpress.com/page/2/
https://www.facebook.com/Helminthic.Therapy
http://opensourcehelminththerapy.org/mediawiki2/index.php?title=Main_Page

O znaczeniu robaków w leczeniu autyzmu:
"There is a movement running through the medical community that believes that we have become “too sterile.” Better put, with the advent of germ theory 100 years ago (the recognition that many diseases arise from specific germs), we have concentrated our efforts on eradicating bacteria and the like before we really know what they do in the human body. H. pylori is a prime example of this. In 1984 it was identified as a cause of stomach ulcers and has also now been linked to cancer. The current treatment for stomach ulcers in which H. pylori has been implicated is a course of antibiotics. However…"

Wolne tłumaczenie: W kręgach medycznych istnieje przekonanie, że człowiek stał się "zbyt sterylny". Od ponad 100 lat istnieje teoria szkodliwych bakterii i ich związku z licznymi chorobami. Medycyna koncentruje wysiłki na walce z nimi. W 1984 roku, zidentyfikowano bakterię helibacter pyrolis, jako odpowiedzialną za wrzody żołądka a także za powstawanie raka. Obecna metoda walki z tą bakterią polega na podawaniu antybiotyków, ale ...

"Over 50 percent of people in the western world have H. pylori in their stomachs and only a tiny percentage develop ulcers. More than that, bacteria in our digestive systems are a vital part of our immunological defenses. In 1999, H. pylori was shown to secrete antimicrobial substances that kill potentially pathogenic bacteria."

... ponad 50% mieszkańców krajów zachodnich ma w żołądkach heliobacter pyroli, i tylko niewielki procent z nich choruje na wrzody żołądka. Co więcej, okazuje się, że heliobacter pyroli wydziela substacje zabijające patogeniczne bakterie (!!!).

I to jest to - w krótkim podsumowaniu:

SZANUJ BRUD, TAK JAK BRUD SZANUJE CIEBIE!


(http://autoimmunetherapies.com/candidate_diseases_for_helminthic_therapy_or_worm_therapy/autism_helminthic_therapy.html)

sobota, 30 marca 2013

Bakteryjna wieża Babel (wstęp)

G: Co do Starego Testamentu... jestem bliski wyjaśnienia mitu o wieży Babel ... okazuje się, że liczba języków na świecie, odpowiada w przybliżeniu liczbie różnorodnych szczepów bakterii. Oczywiście wynika to również ze zróżnicowanych warunków klimatycznych w różnych krajach, na różnych kontynentach. Ale bardzo prawdopodne jest, że to właśnie charakterystyczna dla danego narodu struktura szczepu bakterii odpowiada za kształt języka.

Jak one to robią? Bakteria posługuje się wehikułem człowieka, aby zagwarantować symbiotyczny rozwój. Do rozwoju potrzebne są bakteriom określone substancje wydzielane przez gruczoły - hormony. Człowiek wydziela hormony w zależności od zmian środowiska zewnętrznego. Obraz lub dźwięk wpływają na poziom wydzielania. Przykładowo, dźwięki (słowa) wywołujące u nas zadowolenie, powodują wzmorzone wytwarzanie endorfin, które bakterie bardzo lubią. W ten sposób sterując tym co mówimy i tym co słyszymy, otrzymują niezbędne składniki dla swojego rozwoju. Każdy odrębny szczep bakterii, wytworzył odrębny system dźwięków-słów. Tak powstały zróżnicowane języki świata.
Pracuję jeszcze nad tym ... niedługo napiszę arta.

T: Można powiedzieć jedno .. nic w przyrodzie nie ginie.. i wszystko ma swój początek jak i koniec.. także i koniec jest tym , który sam siebie osądza ... a języki wszystkie są ze sobą spokrewnione ... bo z jednego i tego samego źródła wyszły..

G: Tak, miały jedno wspólne źródło. Ale w momencie, gdy cywilazja zaczęła emigrować z Mezopotamii w inne regiony świata, język się zmieniał, zgodnie ze zmianą warunków klimatycznych i składem bakterii w glebie, wodzie i powietrzu. To wpływało na zmiany w strukturze języka: na liczbę i rodzaj wymianych samogłosek i spółgłosek.

T: To by świadczyło o tym iż, odbiór Stwórcy również wymagał intelektualnego wysiłku ...

G: No tak. Być może, nie zaprzecza to możliwości istnienia Stwórcy i jego intelektualnego potecjału, natomiast w bardziej praktyczny sposób odmitologizuje i tłumaczy powstawanie języków.

T: Cóż my dzisiaj możemy nazwać mitem lub faktem dziejowym , skoro sami nie znamy historii antycznych, a Stwórcę wyobrażamy jako kogoś abstrakcyjnego w stosunku do nas samych ... a może jest on podobny do człowieka ... tylko od niego o całą wielkość wszechświata - mądrzejszy ... księgi mądrości kierują człowieka do postrzegania i badania otaczającego go też środowiska ... aby tam mógł również postrzegać mądrość ... lecz cóż z lenistwa wolimy aby bakterie decydowały za nas kim mamy się stawać ... Życzę Tobie miłych chwil w tych dniach wolnych od pracy ... i aby zawsze te dobre duszki - bakterie otaczały Cię i dawały radość z postrzegania samego siebie ... w dziele Tego, który Ciebie stworzył .. ;)

G: Dziękuję! Jest super, lubię szukać, choć często błądzę ... nie mam tak naprawdę czasu i możliwości na prawdziwe badania naukowe. Ale zobacz: w ciele każdego z nas jest około 1000 szczepów różnych bakterii. Każdy ma inny zestaw, ale wykazują one regionalne podobieństwa. I teraz zobacz: obecnie jest od 6 do 7000 języków, w ramach ponad 4000 grup (rodzin) językowych. Zbieżność klimatyczna i składu podstawowych bakterii w organizmie ludzkim nie jest przypadkowa.


http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_language_families
http://www.nytimes.com/2012/06/14/health/human-microbiome-project-decodes-our-100-trillion-good-bacteria.html?pagewanted=all&_r=0
http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_%C5%9Bwiata

piątek, 22 marca 2013

Teoria Ewolucji Przestrzeni

Grimsby, piątek, 22 marca, godz. 20.30

W sprawie bytu i świadomości może pomóc poniższa teoria, która pojawiła mi się w głowie teraz, tzn. na godzinę przed wyjazdem do pracy:

Teoria Ewolucji Przestrzeni

Na początku był punkt.

Punkt miał objętość 1.

Pod wpływem niewielkiej fluktuacji, punkty zaczęły się rozlewać do większej objętości odcinka 2, który dalej rozlewał się po prostej.

Jednowymiarowa prosta rozlała się do płaszczyzny, która ma większą objętość pi.

2-wymiarowa płaszczyzna rozlała się do objętości 4/3pi przestrzeni.

A przestrzeń trójwymiarowa – ta, w której żyjemy – rozlała się i wciąż się rozlewa do przestrzeni 4-wymiarowej, której nie możemy postrzegać zmysłami.

4-wymiarowa przestrzeń rozlewa się do wymiaru 5, który ma największą objętość.

I na tym kończy się Wszechświat fizyczny.

Ponieważ przestrzeń jest dynamiczna, więc procesom rozlewania towarzyszą lokalne fluktuacje, zawirowania, których obrazem jest materia.

W materii – jako lokalnej fluktuacji przestrzeni – zachodzi proces odwrotny.

Przestrzeń 3-wymiarowa, wywiera na ciśnienie na 2-wymiarowe warstwy, z których zbudowana jest materia. Materia (która ma objętość) zbudowana jest z warstw jak cebulka. Dokonując przecięcia materii widzimy kolejne warstwy. W ciałach krystalicznych warstwy są regularne, w ciałach amorficznych – jak szkło - układają się one w sposób nieuporządkowany.

2-wymiarowe warstwy materii wywierają nacisk na jednowymiarowe połączenia cząsteczek, 1-wymiarowe połączenia cząsteczek przyciągają się nawzajem dążąc do skupienia tworzącego 0-wymiarowy punkt. Na tym polega zjawisko grawitacji. Zjawisko sił elektromagnetycznych różni się skalą od sił grawitacyjnych ponieważ, ciśnienie wewnętrzne wzrasta proporcjonalnie do odwrotności kwadratu odległości (zależność hiperboliczna).

Organizmy żywe też są zbudowane z warstw, a warstwy zbudowane są z niteczek DNA. DNA – ze względu na działające wewnątrz siły - dąży do przyjęcia rozmiaru punktu.

Strukturę warstwową materii dobrze widać na przykładzie budowy atomu, w której kolejne orbitale elektronowe, tworzą kolejne powłoki zwiększające swą energię w miarę przybliżania się do jądra atomowego. Jądro atomowe zbudowane jest z kwarków, które są bliskie wymiaru punktowego.

A co do świadomości ...

Warto zauważyć, że do maksymalnej objętości wymiaru 5, można dojść również poprzez zmniejszanie wymiaru przestrzeni od nieskończoności. Każdy wymiar ponad 5 ma dwa odpowiedniki o tej samej objętości. Jeden znajduje się w obserwowanym świecie (dla wymiarów od 0 do 3), a jeden w przestrzeni ponad 5-wymiarowej, który można określić, że jest wymiarem mentalnym. Tworzą one świat naszych myśli i naszej świadomości.

21.00. Czas szykować się do nocnej zmiany w Tesco.

sobota, 9 marca 2013

Bakterie, które myślą ... za nas

Istnieje w biologii teoria endosymbiozy (1), zgodnie z którą, komórki organizmów żywych: roślin i zwierząt powstały w wyniku procesu symbiozy pomiędzy różnymi mikroorganizmami! Jednym z mocnych stwierdzeń tej teorii jest to że „życie nie przejęło globu poprzez walkę, ale przez tworzenie powiązań” – czyli symbiozę. Stwierdzenie to i cała teoria endosymbiozy sprzeczna z teorią ewolucji i tzw. zasadą selekcji naturalnej.
Według tej teorii współpraca materii ożywionej np. bakterii, czerpiącej energię z materii nieożywionej doprowadziła do powstania komórki ludzkiej. Pozostałością tego procesu w komórkach ludzkich są mitochondria. Pojedyncza komórka zawiera od kilku sztuk do kilku tysięcy mitochondriów, przeciętnie kilkaset.


Mitochondia znajdujące się w komórce mięśnia sercowego (2)

Co przemawia za słusznością tej teorii (cytuję parę przykładów za Wikipedią (1):
- mitochondria komórek powstają przez podział, podobnie jak to dzieje się u bakterii.
- mitochondria posiadają DNA różniące się od DNA jądrowego, przypominające natomiast DNA spotykane u bakterii, zarówno rozmiarami, jak i kolistym kształtem
- mitochondria posiadają kilka enzymów i systemów transportu podobnych do bakteryjnych

Współczesne badania bakterii (3) wskazują, że są to organizmy posiadające umiejętność samoorganizowania się. Pojedyncza bakteria doskonale komunikuje się z pozostałymi tworząc m.in. centra, do których informacja o środowisku dociera od najbardziej odległych, zewnętrznych bakterii-informatorów. Bakterie działają socjalnie, posługując się swoistą inteligencją potrafiącą przeciwdziałać szkodliwym dla nich warunkom zewnętrznym np. wywołanym działaniem antybiotyków.


Obraz przedstawiający kolonię bakterii P. Dendritiformis. Widać wyraźne rozgałęzienia, które pełnią funkcję czujek informujących centrum o środowisku zewnętrznym. Czujki potrafią kierunkowo poszukiwać źródeł pokarmu (4)

A teraz zastanówmy się, gdzie w dziejach ludzkości (i obecnie) są najlepsze warunki do powstawania i rozmnażania bakterii? Oczywiści w pasie równikowym, w którym panuje duża wilgotność i duże natężenie promieniowania słonecznego. Jeśli przeanalizujemy języki świata to okaże się, że większość języków np. sylabicznych powstała właśnie w obszarze pasa równikowego.


Mapa przedstawiająca występowanie sylab w językach świata. Białe kółka to miejsca występowania prostych struktur spółgłoska (C) – samogłoska (V). Różowe kółka to sylaby o budowie CVC, a czerwone o budowie bardziej skomplikowanej np. CCVC (5)

Hipoteza:
Bakterie jako najprostsze organizmy komórkowe na Ziemi, których liczba kolonii obecnie przekracza ponad 100-krotnie liczbę ludzi, nie szukała nigdy „wrogów”. Wprost przeciwnie – przekształcała istniejącą materię nieożywioną (jak. Np. CO2 w powietrzu), na bardziej złożone struktury. Zgodnie z prawami termodynamiki możemy powiedzieć, że działanie bakterii zmniejszało entropię Natury. Proste komórki bakterii, potrafiące działać w małych społecznych koloniach, dały zalążek komórkom roślin (takim jak chromoplasty) i komórkom zwierzęcym – czyli strukturom potrafiącym lepiej wykorzystywać zasoby Przyrody. Bakterie w tej postaci są nadal obecne w naszym organizmie, wewnątrz komórek w postaci mitochondriów. Natomiast ich umiejętności życia społecznego, widoczne są w zachowaniach ludzkich społeczeństw.

(1) http://pl.wikipedia.org/wiki/Endosymbioza
(2) http://www.sciencephoto.com/media/215012/view
(3) http://tamar.tau.ac.il/~eshel/EBJG/html/intelligence_of_Bacteria.html
(4) http://en.wikipedia.org/wiki/Paenibacillus_dendritiformis
(5) http://wals.info/chapter/12

wtorek, 5 marca 2013

Bakterie - granica między mikro a makro

"Zombie w Królestwie Hadesu"
Czy życie powstało w głębi Ziemi?
(http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje/ciekawoski,49/zombie-w-krolestwie-hadesu-czy-zycie-powstalo-w-glebi-ziemi,78625,1,0.html)

Głęboko pod powierzchnią Ziemi żyje zaskakująco dużo drobnych organizmów, tzw. mikrobów zombie - poinformowali naukowcy w poniedziałek. Według nich mogą one skrywać tajemnicę powstania życia na Ziemi.
- To zaskakujący, nowy świat - powiedział Robert Hazen z Deep Carbon Observatory. Organizacja pracuje nad wartym 500 mln dolarów projektem badawczym dotyczącym węgla, głównego składnika życia na Ziemi. - Bardzo możliwe, że na głębokości większej niż 10-20 kilometrów istnieje mikrobiologiczna biosfera.

6 km pod ziemią

Mikroby zostały znalezione na przykład w skałach, które drążono na głębokości 6 kilometrów pod powierzchnią chińskiego zbiornika Songliao. Drobne organizmy odkryto także w odłamkach skalnych 1,3 km pod kopalnią w południowej Afryce.
Królestwo nad Styksem

Wśród odkrytych jednokomórkowych organizmów znaleziono m.in. bakterie, które do wzrostu potrzebują wody i składników odżywczych, ale niekoniecznie tlenu, oraz żywiące się związkami siarki i amoniaku archeowce.

Według badań, na znacznych głębokościach brakuje pożywienia, dlatego naukowcy podziemną krainę nazwali "Królestwem nad Styksem". W mitologii Styks był rzeką graniczącą z Hadesem, krainą zmarłych. Naukowcom nazwa skojarzyła się z trybem życia mikrobów. Niktóre z nich zachowują się jak zombie, albo mają tak wolny metabolizm, że przy pierwszym badaniu wydawały się martwe.

Mogą żyć dziesiątki milionów lat
Niektóre mikroby mogą żyć głęboko pod ziemią i rozmnażać się wyjątkowo wolno albo nawet żyć bez podziału przez dziesiątki milionów lat. Właśnie dlatego naukowcy badają hipotezę, czy życie na Ziemi mogło pojawić się głęboko pod powierzchnią.

Jak wyjaśnił Hazen, głęboko pod powierzchnią Ziemi jest wszystko, czego potrzeba, by rozwinęło się życie, np. energia, woda, molekuły bogate w węgiel. To wszsytko tworzy podziemną strefę, która mogła być kolebką życia na Ziemi.