wtorek, 14 lutego 2012

Światło i grawitacja

Czy przestrzeń jest nieruchoma? A właściwie, co to jest przestrzeń, poza słowem-pojęciem, które stara się ją określić? Na ile słowa potrafią przybliżyć nas do istoty pojęcia? Czyli do słów "przestrzeń" i "nieruchoma" … a może to tylko słowa, które próbują wyjaśnić słowa – słowami? To tak jakby woda próbowała wyjaśnić wodę – wodami. Prawdopodobnie i jedno i drugie podejście jest prawdziwe, ze względu na „prawdziwość” swojej natury - tak jak masło, maślane.

Przestrzeń i kształt
Temu uwikłaniu można się przyjrzeć z innej perspektywy.
Albert Einstein powiązał przestrzeń i czas nazywając je czasoprzestrzenią. Ten nowy twór powiązał również z grawitacją, proponując zakrzywienie czasoprzestrzeni jako efekt oddziaływania grawitacji. Innymi słowy powiązał grawitację z geometrią przestrzeni, z jej kształtem. No tak, ale gdy mówię : "zakrzywienie przestrzeni” to pojęcie to wydaje się być „statyczne”, „nieruchome”. A przecież żaden masywny obiekt we Wszechświecie wytwarzający grawitację, ani sztywny ani nieruchomy – nie jest! Wystarczy spojrzeć na zdjęcia przedstawiające powierzchnię Słońca – wyglądającą jak skotłowana powierzchnia oceanu. Wreszcie, ciągły proces transformacji atomów wodoru w atomy helu, który jest źródłem światła i ciepła bijącego od gwiazd też nie jest statyczny … więc, czy zakrzywienie przestrzeni „wytwarzane” prze Słońce i gwiazdy jest „nieruchome”? Pytanie wydaje się trochę naiwne - a odpowiedź na nie prowadzi do konkluzji, że zakrzywienie przestrzeni wokół Słońca i gwiazd - drga!

Ha! Fizycy zaripostują wskazując na niebywale nikły wpływ Słońca na zakrzywienie przestrzeni, więc również zmian tego zakrzywienia. Zresztą upraszczanie jest jakby wpisane w model myślenia fizyka. To, co zbyt małe zwykł on pomijać – jak choćby oddziaływanie grawitacji na poziomie struktur atomowych – zgodnie z regułą: nie można nazwać brudem czegoś, czego nie można zobaczyć … a może jednak można?

Zmiany zakrzywienia przestrzeni są niewielkie – tak jak niewielka jest fala powstająca na wodzie, która szybko ulega rozproszeniu. Jeżeli jednak te fale zaburzeń się połączy – powstanie interferencyjny obraz: obraz miejsc gdzie fale ulegają wzmocnieniu i miejsc gdzie się wygaszają. Przy w miarę stabilnym drganiu różnych źródeł zaburzeń, obraz interferencyjny będzie „w miarę” stały. I taki jest obraz grawitacji.

Przestrzeń nie jest nieruchoma i jednorodnie ciągła. Jest raczej siecią interferencji różnych drgających zakrzywień przestrzeni, wynikających ze zmian grawitacji. Dlaczego tego nie widzimy? Ponieważ sami tym rytmom zamian zakrzywień podlegamy.
Jaka jest odległość pomiędzy kolejnymi liniami maksimum tej interferencji? Odpowiedź na to daje nam światło. Bo długość fali światła wynika właśnie z istnienia interferencji zakrzywień drgającej przestrzeni – czyli z cyklicznych zmian grawitacji. Światło drga tak jak mu pozwala na to grawitacja. A właściwie cykliczne zmiany zakrzywienia przestrzeni, które z niej wynikają.


Powyższy rysunek obrazuje, w jaki sposób w wyniku interferencji zmian grawitacji powstają fale światła. Długość fali światła jest ściśle związana z kształtem interferencji. Obiekty masowe o większej temperaturze drgają z większa energią powodując większe zmiany zakrzywienia przestrzeni i jej obrazu interferencyjnego. W tym ujęciu, światło informuje nas o istniejącej w przestrzeni „sieci’ interferencji grawitacji.

A jaki wpływ ma ta sieć grawitacji na nas? Zobaczy jak pięknie i symetrycznie wygląda płatek śniegu. Jego symetria jest wynikiem symetrii przestrzeni powodowanej drganiem grawitacji. Wszystko, o czym myślimy dzieje się w przestrzeni „skwantowanej” przez interferencję grawitacji. Myśli są skokowe – tak jak skokowe są zmiany kształtu płatka śniegu.



Skatowany atom

O, do diabła, co się dzieje? W świecie atomów działają zasady, które są obce naszemu pojmowaniu ciągłości. 30 lat męczył się Albert Einstein by, to wyjaśnić … a jeśli …
A jeśli … skwantowane poziomy w strukturze atomu wynikają z … grawitacji? A właściwie z sieci interferencji powstającej w wyniku jej cyklicznych zaburzeń? Co, jeśli okaże się, że elektron przyjmuje tylko ściśle wybrane położenia zgodnie z regułą liczb naturalnych – w wyniku ograniczeń jakie stawia mu grawitacja – a konkretnie jej sieć powstała w wyniku interferencji zaburzeń?
No cóż … okaże się, że prawa oddziaływań elektromagnetycznych wynikają z praw geometrii – za którymi stoi grawitacja i … Albert Einstein. A nasze myśli są tej geometrii obrazem ...