poniedziałek, 30 stycznia 2012

Chodząca woda

I co tak się śmiejesz? Przecież 70% tego, co się w Tobie śmieje to sama woda! Powtarzam – to sama woda! To taki wodny uśmiech … a czasami wodna złość i również wodny strach.

„Myślisz może, że więcej coś znaczysz, bo masz rozum, dwie ręce i chęć?” – a za ciebie jest, a za ciebie się tłumaczy, za ciebie płacze i za ciebie śmieje się – woda. A właściwie jej kryształy. O takie jak te:

(http://www.animazen.it/messaggi_acqua.html)

I masz je zarówno w lewym palcu prawej nogi jak i w utytułowanym mózgu. I jest jeszcze trochę innych kształtów i dziwnych nazw dla kamuflażu – dendrytów neuronów, masy szarej i białej, kolorowych oczu i splątanych kłębów włosów (jak ktoś je ma).

Ale tak naprawdę jesteś chodzącą wodą, która gada sobie z całym światem – czyli z inną wodą. A tobie się wydaje, że jesteś Kowalski, Gwizdalski a czasem nawet Bóg. Zobacz ile jej potrzebujesz, by się czuła dobrze, zobacz ile jej wdychasz, ile spada jej na ciebie z każdą kroplą deszczu. I ile jej ucieka z ciebie z potem pracy a ile … po piwie.

Gdy jesteś zły, to zła jest Twoja woda. I jest ona wtedy bezkształtna. Gdy radosny jesteś – twoja woda jest radosna symetrią kształtu. Niepowtarzalna, piękna, możliwa do zrozumienia tylko jednym językiem – językiem poezji. Taka jest, gdy łkasz z tęsknoty lub, gdy konasz ze strachu – wiecznie drżąca, mieniąca się tęczą symetrii. I wiesz co? - całkowicie odpowiedzialna za ciebie, w każdym momencie!

No więc, nie płacz już więcej. Bo … ta jeszcze jedna łza, która wypływa z Ciebie, to tylko cierpiąca woda.

piątek, 27 stycznia 2012

Elektrony, myśli i cymatics

(poniższy artykuł, jest spekulacją, pseudonaukową).

Czy elektron w próżni porusza się wzdłuż linii prostych? Pytanie wydaje się być trochę dziwne, ale – może mieć ogromne znaczenie dla wyjaśnienia efektów uzyskiwanych w doświadczeniu z dwoma szczelinami, soczewkowaniu grawitacyjnym, jak również – w sposobie interpretacji samej zasady nieoznaczoności.

Otóż … zacznijmy od początku. Aktualne poglądy na temat próżni zakładają, że zachodzą w niej ciągłe fluktuacje, ciągłe „drgania, czegoś, co nazwano polem Higgsa.
Te „drgania” fizyka postrzega raczej jako coś w rodzaju ogromnej liczby niezależnych oscylatorów kwantowych, przyjmujących różne stany energetyczne. Można przyjąć więc, że przestrzeń ma pewną elastyczność. No i tu nasuwa się pytanie – czy drgania przestrzeni są niezależne?

Obserwacje fal dźwiękowych powstających na powierzchniach ujawniają bardzo skomplikowany kształt tych drgań. Mówię tu o znanych zjawiskach określanych mianem cymatics. Obraz kształtu tych drgań doskonale widać na membranie pokrytej drobnym pyłem, lub cieczą, która zostaje pobudzona falą dźwiękową. Poniżej przedstawiam parę przykładów zaczerpniętych ze strony http://www.world-mysteries.com/sci_cymatics.htm:


Jak widać obraz drgań jest skomplikowany ale jednocześnie, uporządkowany. Na drgającej powierzchni powstają linie drgań wzdłuż których układają się cząsteczki materii. Co więcej – linie te nie układają się chaotycznie lecz tworzą pewne symetrie.

Czy można wyniki tych obserwacji – poprzez analogię – przenieść do świata drgających oscylatorów kwantowych? Czy obraz drgań w próżni, jest podobny do tych uzyskiwanych w zjawisku cymatics?

Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, to oznacza to, że tory wszystkich cząsteczek elementarnych przemieszczających się w próżni, mają właśnie taki kształt. A więc, np. elektron porusza się wzdłuż linii zakrzywionych i symetrycznych – takich lub podobnych do obrazów uzyskiwanych w cymatics.

Rozważmy doświadczenie z dwoma szczelinami. To co obserwujemy na ekranie po przejściu elektronów może być wynikiem zmiennego zakrzywiania ich torów zgodnie z symetrią siatki drgań w „pustej” przestrzeni. Obraz odpowiadający zjawisku interferencji będzie więc, wynikiem wymuszonych, zakrzywionych torów – nawet dla pojedynczego elektronu.

Podobnie zakrzywienie cząsteczek fotonów wokół dużych masowych obiektów w Kosmosie, może wynikać z faktu, że cząsteczki tych mas drgają tworząc specyficzną siatkę zakrzywień.

A sama zasada nieoznaczoności? Jak można ustalić położenie cząsteczki elementarnej, której tor nie ma nic wspólnego z makroskopowo rozumianą linią prostą? Położenie cząstki i jej pęd będą zależne od symetrycznych zakrzywień siatki wynikających z drgania przestrzeni.

Einstein, w swoim słynnym równaniu zrównał niejako masę i energię. Dla obiektów makro zasada ta została potwierdzona i wydaje się oczywista. Jednak w skali mikro istotny staje się również fakt, że cząsteczki tej masy drgają wpływając na obraz znajdującej się wokół niej przestrzeni.

Odkryte przez Ernesta Chladni i opisane później przez Hansa Jenny, zjawisko cymatics może mieć również ogromne znaczenie dla zrozumienia procesu samego myślenia. Istnieje bowiem uzasadniona sugestia, że skoro, drgania dźwiękowe mogą tworzyć skomplikowane i symetryczne kształty, to również z każdego kształtu drgań można uzyskać dźwięki. Przenosząc to na grunt procesów zachodzących w mózgu - z obrazu symetrycznej sieci drgań mogą powstawać pojedyncze „dźwięki” myśli, które następnie zostają wzmocnione do postaci dźwięków produkowanych przez aparat mowy. Stała temperatura ciała człowieka warunkuje istnienie stałej sieci drgań, której obraz może być podobny do tych uzyskiwanych w zjawisku cymatics. Zewnętrzne dźwięki mogą modyfikować tą sieć i mogą być w niej utrwalane. Następnie może zachodzić proces odwrotny – z tak zapisanej, zmodyfikowanej sieci mogą powstawać, wypowiadane przez nas później słowa. Bowiem taka sieć o skomplikowanym i symetrycznym kształcie – istnieje w naszym mózgu cały czas …

Podobnie pofałdowany kształt kory mózgowej (jak również kory drzewa) może nie wynikać tylko z tzw. ekonomii Natury, lecz właśnie z kształtu drgań materii – jak na zamieszczonym poniżej obrazie drgań skrobi kukurydzianej (http://en.wikipedia.org/wiki/Cymatics):