poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Przestrzeń czasu, przestrzeń wymiarów

Myślenie odbywa się w przestrzeni czasu. Świat rzeczywisty znajduje się w przestrzeni wymiarów. Jeżeli przyjrzymy się każdemu wypowiadanemu przez nas zdaniu, to jest one złożone z elementów opisujących przestrzeń (materię) i elementów opisujących czas. Nawet w tym co zostało przed chwila powiedziane są te elementy. Przestrzeń reprezentują takie słowa jak "każdemu", "nas". "zdaniu", "one", "elementów", "przestrzeń", "materię", "czas". Czas reprezentują: "przyjrzyjmy się", "wypowiadanemu", "jest", "złożone", "opisujących". Elementy czasowe to czasowniki, elementy przestrzenne to rzeczowniki i ich opisy. Schematycznie można przedstawić to w ten sposób: Jeśli uprościmy nazwę "element czasu" do "czas" uzyskamy następujący schemat: Natomiast w przestrzeni przez nas obserwowanej (otaczającej nas) pomiędzy jej elementami są odległości (przestrzeń wymiarów):

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Jak słowo staje się ciałem

"Z myśli powstałeś - w myśl się obrócisz" Ma Pan racje Panie Profesorze … aby zagęszczona materia ze świata trójwymiarowego „rozrzedziła się” do ulotnej myśli, trzeba dużo więcej wymiarów niż 4. Model sześcianu w przestrzeni 4-wymiarowej, ma nazwę tesseract. Kolejne, wyższe wymiary sześcianu i ich obraz w postaci rzutu na płaszczyznę przedstawione są na stronach: http://en.wikipedia.org/wiki/Hypercube i http://en.wikipedia.org/wiki/Petrie_polygon#The_hypercube_and_orthoplex_families. i np. tutaj http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipersze%C5%9Bcian i wielu, wielu innych. Są to modele geometryczne. A co dzieje się z materią, przy przejściu od przestrzeni trójwymiarowej do przestrzeni o wyższych wymiarach? Dla sześcianu z przestrzeni trójwymiarowej, zbudowanego powiedzmy z kamienia, każdy wyższy wymiar oznacza zwiększenie objętości, a co za tym idzie - zmniejszenie gęstości. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipersze%C5%9Bcian – również wzór na objętość wielowymiarową hiperkuli opisanej na hipersześcianie). W 26-stym wymiarze, objętość sześcianu o boku „a” rośnie jak „a” do potęgi 26! Pytania: Dla, którego wymiaru gęstość jest tak mała, że wygląda jak próżnia pomiędzy elektronem i jądrem w atomie – który jako model istnieje tylko w głowie (myślach) a zaproponowany został przez Rutherforda po doświadczeniach z bombardowaniem cienkiej złotej folii cząstkami alfa? Przy którym wymiarze przestrzeni, myśl ma większe znaczenie niż materia, która z tej myśli pochodzi? Przechodząc od wymiaru n-tego do wymiaru 3, (n > 3), gęstość materii wzrasta, aż do tej, którą obserwujemy w otaczającym nas świecie ... I tak słowo staje się ciałem.

niedziela, 23 sierpnia 2009

Na tropie dualizmów czyli, o rzutowaniu myślenia.

Żyjemy w przestrzeni trójwymiarowej. Do tych trzech wymiarów jak dodamy czas uzyskamy czasoprzestrzeń Einsteina, w której każdy punkt jest zdarzeniem: ma trzy wymiary przestrzenne i czas. Gdzie jest w tym obrazie miejsce na nasze myślenie? Hipoteza: Myślenie jest wytworem umysłu, który znajduje się w ciele trójwymiarowym, ale odbywającym się w czwartym wymiarze. Przestrzeń trójwymiarowa jest rzutowaniem przestrzeni czterowymiarowej myśli. Myślenie odbywa się poza czasem. Żeby stwierdzić czas musimy zaobserwować go w przestrzeni trójwymiarowej i odnotować jako zdarzenie. Gdy przechodzimy do myślenia „abstrakcyjnego” – czas znika. Wyobraźmy sobie, że żyjemy na płaszczyźnie w świecie dwuwymiarowym. Dokonujemy w nim różnych obserwacji „zjawiska” nazwanego kołem. Mierzymy krzywizny i odległości... Nasze myślenie odbywa się w przestrzeni o jeden wymiar wyższej – w przestrzeni trójwymiarowej. Obserwowane przez nas koła są rzutem naszego „myślanego” koła z przestrzeni trójwymiarowej na przestrzeń dwuwymiarową świata rzeczywistego w którym żyjemy. Stwierdzamy, że czasami nasze koło w świecie rzeczywistym jest odcinkiem, bo rzut koła z naszej trójwymiarowej przestrzeni myśli na płaszczyznę może być odcinkiem. Dochodzimy do wniosku, że w sytuacji koła występuje dualizm kołowo-odcinkowy, który jest jakby wewnętrznie sprzeczny, bo koło nie może być raz odcinkiem a raz kołem w świecie dwuwymiarowym. Ale wymyślone przez nas doświadczenia (eksperymenty) wykazują, że obie właściwości są obserwowalne. Aby wyjaśnić tą sprzeczność poszukujemy rozwiązań w naszym rzeczywistym świecie dwuwymiarowym, nie zdając sobie sprawy, że całe zamieszanie wynika z różnego rzutowania naszej trójwymiarowej myśli na świat dwuwymiarowy … Czy dualizm korpuskularno-falowy nie może być efektem rzutowania naszego myślenia o cząstkach, odbywającego się w przestrzeni czterowymiarowej, na rzeczywisty świat pomiarów odbywający się w przestrzeni trójwymiarowej? I czy nie może być tak, że raz obrazem tego rzutu jest cząsteczka a raz fala? … O czymś podobnym pisał Edward Stachura (Fabula Rasa, 1979): „Nieznane jest poza zasięgiem znanego. Nieznane znaczy nie nazwane, nie nazwane znaczy nieistniejące w słownikach, nieistniejące w słownikach, co to znaczy? Nic nie znaczy. Nawet nic nie znaczy. Nieznane nie znaczy nawet nieznane. Dla ciebie nieznanego nie ma. Nie ma nawet takiego słowa. Nieznane znaczy dla ciebie znane. (..)” I w innym miejscu: „ - Pomiędzy rozwianiem się jednej twojej myśli, a wychynięciem ze studni pamięci kolejnej twojej myśli – są w tym murze szczeliny, szpary, przerwy, luki, dziury. To trwa ułamki sekund, ale to wystarczy, bo te ułamki sekund do czasu nie należą, są poza czasem. Podczas tych przerw jest z tobą kontakt. Poprzez te szpary jest z tobą porozumienie. Przez te szczeliny wnika w ciebie oczywistość i spotyka z oczywistością w tobie będącą.. (…)”

niedziela, 9 sierpnia 2009

Droga do wyższych wymiarów

Droga Wiedźmo Margo! (www.grawitor.pl, www.salon24.pl) Motto: Jedyna droga do wyższych wymiarów prowadzi przez nasze myślenie. Z zainteresowaniem przeczytałem Twoją stronę prezentującą teorię zunifkowanej grawitacji opartą na przekształceniach obiektów geometrycznych. Odnosząc sie do Twojego przykładu z gumką recepturką, której granicznym obrazem przekształcania jest punkt (przy zachowaniu stałego obwodu gumki!), chciałbym zaproponować podobne przekształcanie ale w przestrzeni trójwymiarowej - przekształcanie balonika, przy zachowaniu stałej powierzchni. Kolejne jego "skręcanie", daje w efekcie coraz więcej, coraz mniejszych baloników, połaczonych węzłami. Granicznym efektem tego przekształcania jest zbiór węzłów tworzących odcinek (w końcowym efekcie przekształcania powstanie punkt) - przy zachowaniu stałej powierzchni (ubezwzględnionej) balonika wyjściowego. Aby opisać przekształcanie gumki potrzebujemy jednowymiarowego parametru - współczynnika krzywizny k, dla opisu zmian powierzchni balonika współczynnik krzywizny k musi być dwuwymiarowy, a więc musi posiadać dwie składowe. Czy można wysnuć wniosek, że efektem "skręcania" przestrzeni czterowymiarowej (einsteinwoskie trzy wymiary proste + czas) będzie obiekt trójwymiarowy kula, której dalsze skręcanie da w końcowym efekcie punkt? Piszesz o rzutowaniu jednego meta-koła na dwuwymiarową przestrzeń euklidesową, którego efektem są koła o różnych promieniach. Taki efekt można otrzymać rzutując kulę trójwymiarową na płaszczyznę. Dokonując przekrojów kuli w różnych miejscach otrzymujemy figury dwuwymiarowe o różnych krzywiznach (dodatnich i ujemnych). Podobnie każdy przekrój przestrzeni czterowymiarowej jest obiektem trójwymiarowym o różnych "krzywiznach objętości" (wspólczynnik krzywizny k ma trzy wymiary). A co jest dalej? Jakie są kolejne wymiary i jak powstają? Dalej to jest już tylko wyobraźnia człowieka i zdolność do wymyślania i opisu pojęciowego obiektów abstrakcyjnych i rzeczywistych. Jeśli do trzech wymiarów prostych i czasu dołączymy nasze myślenie, to uzyskamy przestzreń pięciowymiarową. Przekrojem tej przestzreni jest einsteinowska przestrzeń czterowymiarowa, tzw. przestrzeń zdarzeń. Obserwator stwierdza w niej fakty, w oparciu o cztery pomiary: trzy położenia i czasu. Współczynnik krzywizny przekroju przestrzeni pieciowymiarowej ma cztery wymiary (cztery składowe). Aby dokonać analizy dokonanych pomiarów, obserwator musi dokonać tego z poziomu przestrzeni 6-wymiarowej. Jej przekrój stanowią przestrzeń, czas i dokonane pomiary. Każda analiza wyższego rzędu, prowadząca do powstania pojęć ogólnych obejmujących pojęcia prostsze wymaga procesu myślenia w "odpowiednio" wyższych wymiarach. Zmiany współczynników krzywizny w przestrzeniach staniących rzut (przekrój) procesu myślenia dają w efekcie złożony układ (zbiór) słów. Ale to co powyższe, to są już tylko moje sugestie i intuicyjne "a priori" wywody ... pozdrawiam Mike

piątek, 7 sierpnia 2009

Doświadczenie z dwiema kulami

Przeprowadźmy doświadczenie w którym dwie kule o identycznej masie m umieścimy w odległości r. Na kule nie działaja żadne siły zewnętrzne, tzn. Kule znajduja się w próżni, w temp. 0 st. Kelwina, oraz nie ma zewnętrznych sił grawitacji (pochodzących od innych ciał). Niech teraz, jedna z kul zacznie wykonywać ruchy oscylacyjne o częstości "w" wzdłuż osi łączącej środki kul. Odległość między kulami zmienia sie od rmin do rmax. Zgodnie z Prawem Powszechnego Ciążenia, oraz Trzecią Zasadą Dynamiki Newtona, po pewnym czasie (natychmiast?), druga kula powinna zacząć drgać z tą samą częstością "w". Czy jest mozliwe wykonanie takiego doświadczenia? Odpowiedź brzmi: nie, jeżeli przyjmiemy, że prawdziwa jest Zasada Macha. Bowiem nie ma takiego miejsca we Wszechświecie gdzie nie istniało by oddziaływanie grawitacyjne rozchodzące się z nieskończoną prędkością, czyli natychmist. A może ktoś inny ma pomysł jak można by przeprowadzić takie doświadczenie?

czwartek, 6 sierpnia 2009

Prawo Powszechnego Niezadowolenia

Newton wykazał, że każde dwa ciała przyciągają się. W Prawie Powszechnego Ciążenia wzór na siłę oddziaływania wzajemnego wygląda następująco: Jeżeli proces naszego myślenia również podlega temu prawu, to nasze zachowanie powinno cechować również wzajemne przyciąganie. Powinniśmy odczuwać wobec siebie zawsze sympatię. Nasze kontakty powinna cechować chęć do wzajemnej akceptacji, w myśl zasady: jeśli ja myślę o kimś dobrze to ten ktoś również powinien dobrze myśleć o mnie. Przciąganie wzajemne jest cechą nam wrodzoną a jego efektem powinno być wzajemne pozytywne myślenie o każdym z nas, przez każdego z nas. Tak jednak w rzeczywistości się nie dzieje. W zasadzie każdy z nas doświadcza myślenia przciwnego – negatywnego. Określamy je czasami słowem przekora – bo nawet jeśli odbierzemy czyjąś pozytywną myśl, staramy sie jej przeciwstawiać, „wyhamowywać” jej oddziaływanie. Dlaczego tak jest? Przyjrzyjmy się, co dzieje się z siłą grawitacji przy najmniejszej nawet zmianie odległości r. Obliczamy pochodną wzoru na powszechne przyciaganie względem r: Badając pochodną F otrzymaliśmy wzór wskazujący na powstawanie ujemnej siły –F, przy każdej najmniejszej zmianie odległości pomiędzy dwoma ciałami o masach m i M! Wydaje się zasadne stwierdzenie, że każda zmiana zewnętrznego pola grawitacyjnego wywołuje w nas odruch przeciwstawiania się zmianom (pola). W fizyce takie zachowanie określamy mianem bezwładność – każda próba wprawienia ciała w ruch wywołuje „opór” ciała. Dopiero po pewnym czasie stałe działanie siły może pokonać bezwładność ciała i wprawić je w ruch. Więc jeśli ktoś myśli o nas pozytywnie, nie znaczy to, że my również od razu zaczniemy pozytywnie mysleć o tym kimś. W pierwszym momencie odczujemy wewnętrzny opór, wywołany siłą grawitacji przeciwną do siły przyciągania. Na co dzień w wyniku przemieszczania się, podlegamy zmiennym siłom grawitacyjnym pochodzącycm od wszystkich otaczających nas obiektów. Każda zmiana naszego położenia powoduje powstawanie ujemnego impulsu siły grawitacji. Odczuwamy to jako stan niechęci, niezadowolenia. Zauważmy, że prawie zawsze nasze reakcje są przeciwne temu co ktoś chce nam przekazać (szczególnie widoczne w dziale nauka salonu24.pl). Dopiero długotrwałe oddziaływanie siły przyciagającej (pozytywnej) wywołuje u nas myślenie pozytywne. Wniosek: Wieczne niezadowolenie jest zjawiskiem fizycznie związanym z grawitacją, a w zasadzie ze zmianą siły grawitacji przy przemieszczaniu ciał. Jogini, by uzyskać stan wewnętrznego wyciszenia medytują w pozycji nieruchomej, starając się wychwycić i stłumić wciąż powstające myśli, które są wynikiem zmian pola grawitacyjnego ciał niebieskich znajdujących się w wiecznym ruchu obrotowym.