piątek, 29 maja 2009

Fale grawitacji

czwartek, 28 maja 2009

Jednoczesność

Czy jesteśmy w stanie pomyśleć jednocześnie wszystkie słowa które wymyślamy? Czy jesteśmy w stanie pomyśleć jednocześnie wszystkie słowa zapisane w książce? Czy jesteśmy w stanie pomyśleć np. wszystkie słowa Biblii? Odpowiedź brzmi nie. Myślimy sekwencjami słów myślanych. Myślimy fragmentami, które wymagają następnie syntezy by przeistoczyć się w uogólnoione wyobrażenie (pojęcie) o tym co przeczytaliśmy, wysłychaliśmy, powiedzieliśmy. Uogólniamy to do prostych stwierdzeń: to jest tak, to jest inaczej, a tamto wynika z tego. Uogólniamy bo Natura chroni nasze umysły przed przeładowaniem informacją szczegółową, rozdrobnioną. Nasz umysł działa zgodnie z zasadą minimum energii: jak najwięcej uogólnień, pojęć zawierających tysiące innych „drobniejszych” pojęć, które w określonych warunkach (zewnętrznych, wewnętrznych) mogą zaistnieć jako kolejne uogólnienia. No tak, ale czy jest byt który może pomyśleć wszystkie słowa (pojęcia) jednocześnie? Tu zwolennicy religii przyklasną: Oczywiście! Takim bytem, który jednocześnie wie o wszystkim wszystko jest Bóg! Chwała tym co wierzą, bo jednym słowem otwierają i zamykają wszystkie odpowiedzi na pytania tego świata. A co z tymi co nie wierzą, lub próbują nie-wierzyć? Badacze przyrody, fizycy, filozofowie, naukowcy wszelkiej maści - budują teorie. Jest i teoria taka ... Załóżmy, że słowa myślane (myślane w odróżnieniu od słów mówionych i pisanych) są jakąś częścią świata materii. Przyjmijmy hipotezę: Każda materia jest zbiorem wszystkich słów (pojęć) istniejących równocześnie. Jak może wygladać materia zbudowana ze słow? Słowa muszą być bardzo małymi elemntami materii. Wszak istnieją w umyśle i ten umysł przenikają. W świecie makro, słowa nadają kształt każdej rzecz, którą postrzegamy. Przy czym każdy kształt jest słowem. W świecie mikro, gdy zbliżamy się do wymiarów atomu wkraczamy również w zagęszczoną przestrzeń słów. Obrazem elektronu nie jest już dający się opisać punkt, lecz rozmyta struktura falowa prawdopodobieństwa – złożona ze wszystkich słów istniejących jednocześnie. Taki elektron opisuje np. funkcja falowa Shroedingera – przypomina ona rozkład normalny, taki sam jaki powstaje prz analizie dowolnego dzieła literackiego człowieka. Każda wypowiedź, nawet ta którą piszę, podlega rozkładowi normalnemu (lognormalnemu) według długości słów w niej występujących. Z kolei każdy taki rozkład odpowiada nieskończonemu zbiorowi słów, które można ułożyć w dowolną książkę, czy wypowiedź. Analizowałem różną twórczość zbudowaną ze słów: prozę, poezję, wywiad, słownik, w różnych językach, z różnych epok. Zawsze powstaje ten sam obraz rozkładu normalnego dla zbioru słów bez powtórzeń. No, a jak wygląda w tej teorii kolaps funkcji falowej. Naukowiec, posiadający określoną wiedzę, czyli zbiór słów ujętych w pojęcia, próbuje wyrwać z pojęcia „elektron” informację np. o jego prędkości (pojęcie prędkości zbudowane jest z innych pojęć pokrewnych). Ingeruje w przestrzeń słów elektronu, znajdując poszukiwaną odpowiedź. Ale nie jest w stanie uzyskać jednocześnie odpowiedzi na pytanie jakie jest jego położenie (pojęcie położenia wymaga innych pojęć pokrewnych). Bo umysł nasz nie potrafi myśleć jednocześnie różnymi pojęciami. To tylko hipoteza. Trochę zabawna, bo sprowadza wszystko to co wiemy o materii do tego, co o niej myślimy ...

niedziela, 24 maja 2009

Amonit i Milo Wolff

Wędrując z psem po bezkresnych polach wokół Grimsby, niedaleko Bradley Woods znalazłem kamień ze skamieliną. Zaciekawiło mnie jakie stworzenie utkwiło w kamieniu i jakie jest jego pochodzenie. Wertowałem strony geologiczne internetu i natrafiłem na amonity. "podgromada morskich kopalnych głowonogów czteroskrzelnych; ok. 7 tys. gat. żyjących od dewonu do końca kredy (150 – 300 mln lat temu), przeważnie w głębszych (do kilkuset metrów) strefach mórz; miały muszle (o średnicy 1-3 cm) spiralnie skręcone, pokryte bogatym ornamentem, podzielone przegrodami na komory, ostatnia komora była połączona syfonem z komorą embrionalną; a. są ważnymi skamieniałościami przewodnimi (dostarczyły b. licznych i kompletnych szeregów ewolucyjnych); gł. rozkwit w okresie jury i kredy; zachowane w skamielinach na większości kontynentów, w Polsce w skałach Gór Świętokrzyskich, w iłach jurajskich na Podlasiu (k. Łukowa), w wapieniach górnojurajskich Wyż. Krakowsko-Częstochowskiej, w utworach kredowych Wyż. Lubelskiej i k. Puław.". Znalazłem kilkaset zdjęć amonitów w internecie, pochodzących z różnych stro świata: A to rysunek ilustrujący jak wyglądał. Mieszkał głównie w przedniej części spiralnej komory. W tylniej gromadził gazy, które ułatwiały mu przemieszczenie się wzdłuż głębokości morza. Kształt spirali muszli amonita przebiega wzdłuż krzywej Archimedesa. Spirala Archimedesa przedstawia położenie punktu, który oddala się od początku układu współrzędnych ze stałą prêdkością wzdłuż prostej, która w tym samym czasie wykonuje obroty ze stałą prêdkością kątową. Taki ruch można opisać we współrzędnych biegunowych (r,φ) równaniem: r = a φ + b, gdzie parametry a i b są liczbami rzeczywistymi, φ jest współrzędną kątową, r jest odległością od środka (początku spirali). Natomiast we współrzędnych kartezjańskich (x,y) spirala Archimedesa jest opisana równaniami: x=r*cosφ i druga współrzędna y=r*sinφ. Każdą funkcję sin i cos można rozwinąć w szereg Tylora Szeregi są sumą kolejnych elementów, które po złożeniu tworzą kształt spirali. Dla nieskończenie dużej wartości n uzyskujemy doskonały (matematyczny) kształt spirali. Ale rzeczywistość nie jest tak doskonała. Można przyjąć, że parę tysięcy elementów szeregu da w przybliżeniu jej kształt. To tak jakbym stwierdził: parę tysięcy policzalnych elementów myśli (słów) tworzy tą spiralę. Ponadto jej kształt zależny jest od sygnału sinusoidalnego (sumy elementów szeregu Tylora) pochodzących z Kosmosu, jak pzrewiduje teoria Falowej Struktury Materii Milo Wolffa.

czwartek, 21 maja 2009

Historia Naturalna Pliniusza Starszego

Gaius Plinius Secundus zwany Starszym (Maior) (ur. 23, zm. 79 n.e.) – historyk i pisarz rzymski. Urodzony w Comum Novum (dziś Como w Lombardii), kształcił się w Rzymie. Należał do stanu ekwitów i pełnił różne funkcje wynikające z tej przynależności. Za czasów Wespazjana był prokuratorem (zarządcą) kolejno w Hiszpanii, Germanii, Galii i Afryce. Zginął w czasie wybuchu Wezuwiusza, gdy jako dowódca eskadry rzymskich okrętów spieszył na pomoc ludności. Chciał także przyjrzeć się z bliska skutkom aktywności wulkanu. Tę śmierć w listach do Tacyta opisał Pliniusz Młodszy. Napisał wiele dzieł: Bella Germaniae libri XX (Historia Wojen Rzymian z Germanami) oraz A fine Aufidii Bassi (Od końca dzieła Aufidiusa Bassusa), dzieło przedstawiające dzieje współczesne od momentu, w którym zakończył swoją historię Aufidius Bassus (te dwie prace zaginęły; dowiadujemy się o nich pośrednio). Jedynym dziełem zachowanym jest Naturalis historia (Historia naturalna), rodzaj encyklopedii w 37 księgach (kosmologia, geografia, botanika, fizjologia, mineralogia, itd.). Jest to kopalnia wiedzy i wyobrażeń czasów rzymskich. Informacje o Europie północnej zaczerpnął z traktatu Pyteasza z Massalii O Oceanie z IV wieku. Na podstawie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Pliniusz_Starszy 409 632 wyrazy z powtórzeniami. 63 480 słów bez powtórzeń. Źródło: http://penelope.uchicago.edu/Thayer/E/Roman/Texts/Pliny_the_Elder/home.html

Poezja

Zastanawia fakt, że dla dowolnego zbioru słów róznych (bez powtórzeń) wykres rozkładu prawdopodobieństwa względem długości słowa jest prawie identyczny. Dla przykładu zbadałem zawartość słowna poezji Pana Andrzeja Talarka (http://wzmacniacz.blog.onet.pl). Paczka falowa "wypełniajaca" ten wykres rozkładu prawdopodobieństwa ma postać: Zbiór słów zbudowałem ze wszytskich słów zawartych w wierszach zamieszczonych na stronie wzmacniacz.blog.onet.pl. Całkowita liczba słów bez powtórzeń wynosi 3704. Liczba słów z powtórzeniamia: 9336

Paczki falowe dzieł literackich

Dlaczego wszystkie wykresy są podobne? Paczki falowe eteru są identyczne? Hipoteza. Struktura eteru powstającego przez nałożenie fal przychodzących i wychodzących z materii jest jednorodna. Odczytywanie informacji zawartej w paczce zależy od fali wychodzącej z materii - przy czym należy pamiętać, że każda informacja jaka powstała w materii pochodzi z zewnątrz - jest wynikiem procesu czasowego oddziaływania sił zewnętrznych (edukacja, wychowanie, geny ...). Obwiednia paczki jest falą pochodzącą (przychodzącą) od materii Kosmosu (otoczenia zewnętrznego), mającą w przybliżeniu wartość maksimum 0,15 w skali prwdopodobieństwa. Przykłady zbiorów i dzieł różnych. Księga Mormona. Paczka falowa wpisana w rozkład prawdopdobieństwa występowania słów bez powtórzeń o długości n (n - kolejne liczby naturalne). Poniżej wykresów - wzór rozkładu paczki falowej. Stary Testament Paczka falowa wpisana w rozkład prawdopdobieństwa występowania słów bez powtórzeń o długości n (n - kolejne liczby naturalne). Poniżej wykresów - wzór rozkładu paczki falowej. Nowy Testament Nazwiska polskie (zbiór nazwisk polskich zawierający ponad 418 tys. nazwisk) Romeo i Julia Wywiad z Barackiem Obamą Wykresy wykonane programem Graph 4.3 Wzory napisane programem MathType 6.5 Dane do obliczenia rozkładu prawdopodobieństwa występowania słów bez powtórzeń w danym utworze, uzyskane zostały programem Jacka Pazery (http://www.pazera-software.com/)

wtorek, 19 maja 2009

Eter wiecznej przestrzeni

Gdy nocą patrzysz w niebo, co widzisz? Światło gwiazd, Księżyca blask Planet zółtawe odcienie To fale świetlne przemierzające Kosmos Gdu stąpasz po Ziemi czujesz Jej suchą twardość lub błotnistą miękkość Jabłko w Twojej dłoni ciąży To materia co wypełnia Kosmos Materia, której istota, tak jak promień światła Jest falą z odległych obłoków gwiazd docierającą By ziemskie i nie-ziemskie struktury tworzyć Co jeszcze wypełnia Kosmos? Ależ tak! Myśli nasze! To eter wiecznej przestrzeni Utkanej paczką falową Deszyfrowaną przez umysł Gdy powstają słowa myślane ... Grimsby, 29th May, 2009

sobota, 16 maja 2009

Wave packet (paczka falowa)

(http://www.astro.ucla.edu/~wright/anomalous-dispersion.html) The black curve shows the sum of the red, green and blue sine waves. When all of the waves are delayed, but the longer wavelengths [red] are delayed more and the shorter wavelengths [blue] are delayed less, then the overall pulse appears to be advanced in time!

piątek, 15 maja 2009

Myślenie pochodzi z zewnątrz

Jeżeli pradziwa jest teoria Milo Wolffa o Falowej Strukturze Materii* to pradziwe są również poniższe stwierdzenia: 1. Myślenie pochodzi z zewnątrz. Jeżeli masa materii jest efektem rezonansowego nakładania się fal wychodzących ze źródła oraz pochodzących od wszystkich innych ciał we Wszechświecie (znajdujących się poza źródłem), to myślenie, które jest produktem materii, również powstaje w wyniku nakładania się (rezonansu) fal pochodzących z zewnątrz. Inaczej: istnienie masy zależy od wszystkich innych obiektów masowych we Wszechswiecie, czyli od sygnałów (fal kwantowych) pochodzących z zewnątrz. Podobnie nasze myślenie jest efektem fal (myśli) pochodzących z zewnątrz. Zasada II Falowej Struktury Materii brzmi: W każdym punkcie przestrzeni fale pochodzące od wszystkich cząstek we wszechświecie łączą swoje intensywności, by dać w efekcie gęstość falową przestrzeni: Innymi słowy, w każdym punkcie przestrzeni częstotliwość v lub masa m cząstki zależy od sumy kwadratów wszystkich amplitud fal Fn pochodzących od N cząstek wewnątrz "Hubble'owskiego Wszechświata". Amplituda maleje z kwadratem odległości rn. "Hubble'owski Wszechświat" ma promień R = c/H, gdzie H jest stałą Hubble'a. We wszechświecie Hubble'a ilość cząstek wynosi N ~ 10 do 80. 2. Każdy rozkład normalny (lognormalny) występujący w Przyrodzie jest efektem rezonansowego nakładania się fal. (Liczne przykłady występowania rozkładu lognormalnego można znaleźć na stronie: http://stat.ethz.ch/~stahel/lognormal/bioscience.pdf) W przypadku rozkładu słów pisanych (myślanych) według długości słów, związek występowania rozkładu normalnego (lognormalnego) z rezonansowym nakładaniem się fal, można wyjaśnić w kilku etapach graficznie przedstawiony poniżej: Rozkład występowania słów według długości słowa w Starym Testamencie (słowa wystepujące bez powtórzeń). Symetryczne „odbicie” rozkładu według osi X (oś kolejnych długości słów: 1, 2, 3, ..., 15, ...). Celem tego przekształcenia graficznego jest możliwość uwzględniania ujemnych wartości na osi Y, czyli ujemnych wartości prawdopodobieństwa, których kwadrat jest wartością dodatnią proporcjonalną do kwadratu Fn. Obwiednia rozkładu normalnego (lognormalnego) moduluje falę reprezentujacą kwadrat prawdopodobieństwa występowania słów o danej długości. Wysokość kolejnych amplitud fali wewnątrz rozkładu występuje dla kolejnych długości słów: 1, 2, 3, ..., 15, 16, 17 ..... (symulacja rozkładu dyskretnego). Amplituda prawdopodobieństwa – wielkość amplitudy fali rezonansowej – maleje wraz z odległością tak, jak na zamieszczonym poniżej rysunku dla fal tworzących elektron w Falowej Strukturze Materii Milo Wolffa: Rezonans przestrzeni, przekrój wzdłuż promienia Twierdzenie - wniosek Kwadrat prawdopodbieństwa rozkładu występowania słów o danej długości we wszystkich dziełach pisanych człowieka ma kształt wynikający z nałożenia się minimum dwóch fal. Pradopodobieństwo to jest określone przez kwadrat amplitudy Fn występującej we wzorze na gęstosć falową przestrzeni.
Falowa Struktura Materii Milo Wolffa (http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html) Rys: Współzależność. Prawa, cząstki i kosmos są wzajemnie powiązane w ośrodku (Eterze) przestrzeni przez kwantowe fale struktur cząsteczkowych. Te wzajemne powiązania są opisane przez trzy Zasady, które określają właściwości ośrodka przestrzennego. Laws - czyli prawa (natury) są wytworem doświadczeń i przemysleń człowieka; komunikowane poprzez słowa myślane, mówione i pisane. Element "Laws" nie jest zbiorem multiplikatywnym Teorii Słowa:

Jest nic, czyli przestrzeń

Tekst Michała 'SasQ' Studenckiego zamieszczony na stronie http://www.arts.rmt.pl/s13,Re:-energia-i-materia. " ... Einstein powiedział E = m c^2, czyli znalazł wzór pozwalający przeliczać masę na jej równoważnik energetyczny: wystarczy pomnożyć przez współczynnik skali "c^2", by przejść z jednostek masy na jednostki energii. Można więc powiedzieć, że masa i energia to dwa oblicza tej samej rzeczy, tylko używamy do ich opisania różnych jednostek. Ale na energii się nie skończyło. Max Planck powiedział, że E = h f, czyli znalazł związek między częstotliwością światła wyemitowanego z atomu a zmianą stanu energetycznego tego atomu. Tu także się okazuje, że energia i częstotliwość fal elektromagnetycznych są dwoma opisami tego samego zjawiska, wyrażonymi po prostu w różnych jednostkach, dla których przelicznikiem skali jest stała Plancka "h". Czy działa to tylko dla fal elektromagnetycznych, czy także dla materii? Einstein pokazał, że fale elektromagnetyczne mogą się zachowywać czasami jak cząstki niosące energię i mające pęd, które nazwał fotonami. Jednak materia dotąd zachowywała się jedynie w sposób charakterystyczny dla cząstek. Jednak Louis de Broglie stwierdził, że to musi działać w obie strony nie tylko dla światła, ale i dla materii, i udało mu się znaleźć wzór, który wiązał pęd cząstki z długością fali: lambda = h / p. Wkrótce potem w swoim eksperymencie Davisson i Germer pokazali, że rozpraszając elektrony na siatce krystalicznej pojawia się wzór interferencji, który mógłby powstać tylko wtedy, gdyby elektrony były falami, bo tylko fale interferują w ten sposób. Odwieczny spór "cząstka to czy fala?" rozgorzał więc na nowo, gdyż trudno było niektórym naukowcom pojąć, że materia mogłaby się składać z czegoś innego, niż z punktowych cząstek. Nawet obecnie trudno jest im pojąć, że nie istnieje coś takiego, jak punktowe cząstki i są tylko fale, które mogą sprawiać wrażenie cząstek i zachowywać się podobnie do nich ;Jednak było też wielu, którzy to rozumieli. Wśród nich był sam Albert Einstein, który opisywał swoje przemyślenia w których doszedł do wniosku, że nie można oddzielić cząstki od tworzonego przez nią pola siłowego i są to tak naprawdę dwa sposoby opisania jednej rzeczy. Jego zdaniem cząstki nie były punktowe, lecz rozciągłe w przestrzeni i mające różną "gęstość" w różnych jej miejscach. Miejsce o największej "gęstości" widzimy jako położenie punktowej cząstki, a całą resztę traktujemy jako pole siłowe wokół niej. Einsteinowi brakowało tylko koncepcji falowej, na którą nieco później wpadł de Broglie, a jeszcze później Erwin Schroedinger stworzył równanie falowe opisujące fale materii. Schroedinger twierdził, że istnieją tylko fale kwantowe, a reszta jest tylko pozorem. Używał określenia "schaumkommen", co w niemieckim znaczy dosłownie "mydliny", "bańki mydlane" czy "piana na wodzie". Chciał w ten sposób uświadomić innym naukowcom, że obserwują ruchy piany na wodzie, bo nie potrafią dostrzec wody, która jest pod nimi i porusza pianą. Właściwości materii, takie jak masa, ładunek elektryczny, pęd, energia itp. to właśnie owe "mydliny", "pozory", które są widocznymi właściwościami fal kwantowych leżących pod nimi. Tą koncepcję rozwija dalej Milo Wolff, któremu udało się to wszystko jeszcze bardziej uprościć i wyprowadzić wszystkie znane dotąd prawa fizyczne z zaledwie trzech prostych rzeczy: równania falowego, zasady obliczania gęstości fal w przestrzeni i zasady dążenia do minimalnej amplitudy [zasada rezonansu, która leży u podstaw wszelkich pomiarów i obserwacji fizycznych]. Według Wolffa jest podobnie jak u Schroedingera: materia jest zbudowana z fal. Wolff doprecyzowuje jednak, że są to fale stojące złożone z pary fal zbieżnych i rozbieżnych [jako rozwiązania równania falowego] rozchodzących się w pustej przestrzeni. Zdaniem Wolffa strukturą wszelkiej materii jest więc sama pusta przestrzeń. Jeśli interesuje Cię coś więcej w tym temacie, polecam ciekawy wstęp do jego teorii napisany przez kogoś innego i przetłumaczony przeze mnie na polski: http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html A tu jego strona domowa: http://quantummatter.com/ oraz ciekawa strona Gabriela la Freniere, na której jest wszystko wyjaśnione bardzo "obrazowo" i "animacyjnie" ;) http://glafreniere.com/ Tak więc podsumowując: we Wszechświecie nie ma niczego ;A ściślej: jest nic ;) czyli pusta przestrzeń ;) Ta pusta przestrzeń ma jednak pewne właściwości, które sprawiają, że może ona falować. Fale propagujące się w pustej przestrzeni z prędkością "c" mogą tworzyć fale stojące, gdy do jednego punktu - centrum fali - jednocześnie zbiegają się fale z zewnątrz i rozchodzą na zewnątrz takie same. Fale te interferują ze sobą wzajemnie i oddziałują centrami fal w taki sposób, że centra fal się przemieszczają, co my postrzegamy jako cząstki materii i jej oddziaływania." Ciekawe aplety fal: http://www.falstad.com/mathphysics.html

All matter, and all of us, depend on each other to exist

Rezonans fali wychodzącej z elektronu (źródla) i docierającej - od innej materii Wszechswiata.. Fale docierające "z zewnątrz" (fale Huygensa): (http://www.breakfornews.com/forum/viewtopic.php?t=1464) Wyjaśnienie (explanation): Imagine you drop a pebble in a pond, and the waves ripple out. That's the black circles with the arrows. What happens when you drop a bunch of pebbles in the pond at once, in a ring pattern? You create a new wave front, from the combo of other waves (the red line). The more original waves you have, and the further away you are from them, the smoother the new wave front will be. The orginal waves were moving out from the pebbles, but this new wave front in moving inward toward a new center (the yellow circles). But as Milo said in the audio, when the inwaves get to the new center, they are not going to just stop, they are going to do a little spin like the Philippine Wine Dance and go back out again. Now (your brain might bleed here) consider that the original ripples were not made by pebbles, but they also formed like the yellow waves in the picture, first starting as inwaves, then becoming outwaves, and a group of those gave birth to even more inwaves, and so on and so on. Then all the waves are totally intermeshed and dependant on each other for their existance -- that's where this theory has social and religious implications: all matter, and all of us, depend on each other to exist.

czwartek, 14 maja 2009

Falowa Struktura Materii

Milo Wolff (http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html) Możemy być pewni, że Falowa Struktura Materii (FSM) jest prawdziwą fizyczną rzeczywistością wszechświata. Logicznym wymogiem jest, by eksperymentalne pomiary empirycznych praw Natury zgadzały się z prawami przewidywanymi przez teorii FSM. I zgadzają się. Faktycznie eksperymentalne dowody zgadzają się z przewidywaniami FSM nawet lepiej, niż z konwencjonalnymi prawami. Na przykład prawo Coulomba przewiduje nieskończony potencjał ładunku w r=0. Nie został taki znaleziony. Zamiast tego, skończona wartość mierzona w eksperymentach zgadza się z teorią falową. Konwencjonalna fizyka nie zna wyjaśnienia dla wymiany energii, Zakazu Pauliego, lub przyciągania się i odpychania ładunków. Wszystko to jest wyjaśnione w Falowej Strukturze Materii. Filozoficzne wnioski z poprawności praw i materii we wszechświecie skłaniają do myślenia: Wszystko co obserwujemy tu na Ziemi: umysł, życie i materia, zależy od istnienia materii znajdującej się wszędzie we wszechświecie. Gdyby nie gwiazdy i galaktyki, które widzimy na niebie, nawet byśmy nie istnieli! Jesteśmy więc częścią wszechświata, a on jest częścią nas. Einstein był bliski poznania prawdy, gdy napisał (najbardziej odkrywczo): Ludzka istota jest częścią całości zwanej przez nas Wszechświatem, częścią ograniczoną w przestrzeni i czasie. Doświadczamy siebie nawzajem, naszych myśli i uczuć jako czegoś odrębnego od całej reszty. Jest to swego rodzaju złudzenie optyczne naszej świadomości. To złudzenie jest dla nas pewnego rodzaju więzieniem, ograniczającym nas do naszych osobistych żądz i przywiązania do kilku najbliższych nam osób. Naszym celem powinno być wyzwolenie się z tego więzienia poprzez poszerzanie naszego kręgu współczucia by objąć wszelkie żyjące istoty i całą Naturę w jej pięknie... Powinniśmy wymagać zasadniczo nowego sposobu myślenia, jeśli ludzkość ma przetrwać. (Albert Einstein)

Zasada Huygensa

Pochodzenie fal przychodzących i odpowiedzi Wszechświata. (http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html) Na pierwszy rzut oka może wydawać się zagadkowe, skąd biorą się fale przychodzące. Ta zagadkowość jest wyłącznie naszą winą - patrzymy na falę tylko jednej cząstki, ignorując fale wszystkich pozostałych cząstek w przestrzeni - nadmierne upraszczanie! By odkryć rzeczywistość, musimy zająć się rzeczywistym wszechświatem, który jest wypełniony falami. Gdy przyjrzymy się tej kwestii5,10 odnajdziemy racjonalne źródło fal przychodzących. Zasada Huygensa Zasada Huygensa. Nasze fale przychodzące są tworzone jako Kombinacja Huygensa fal wychodzących z całej pozostałej materii we Wszechświecie. Trzysta lat temu Christiaan Huygens, duński matematyk, odkrył, że jeśli zaobserwujemy powierzchnię zawierającą wiele oddzielnych źródeł fal z dużej odległości, poszczególne fale wydadzą nam się być jednym połączonym czołem fali, mającym kształt powierzchni ukazanej na Rys. 6. To czoło fali nazywane jest "Kombinacją Huygensa" poszczególnych fal składowych. Ten mechanizm jest źródłem fal przychodzących, gdzie nasze fale przychodzące są tworzone jako Kombinacja Huygensa fal wychodzących z wszelkiej pozostałej materii we Wszechświecie. To występuje powszechnie w całym wszechświecie, tak że każda cząstka zależy od wszystkich pozostałych, które tworzą jej fale przychodzące. Musimy traktować każdą cząstkę jako nierozerwalnie połączoną z całą pozostałą materią we wszechświecie. Mimo że środki cząstek dzielą spore odległości, wszystkie cząstki są częścią pojedynczej jednorodnej struktury. Jesteśmy więc częścią wszechświata, a wszechświat jest częścią nas.

środa, 13 maja 2009

Zasada Macha

Każdy lokalny inercjalny układ odniesienia jest określony przez złożoną materię wszechświata. lub żartobliwie: Gdy kolejka metra podskakuje, to gwiazdy stałe spychają nas w dół. Ernst Mach Jego dedukcja wyrosła z dwóch różnych metod pomiaru obrotu. Pierwsza - bez patrzenia w niebo można zmierzyć siłę odśrodkową wirującej masy m i użyć prawa bezwładności F = ma = mv2/r by znaleźć prędkość obrotową v i pozycję, jak w żyroskopie. Drugą metodą jest porównanie kątowej pozycji obiektu z gwiazdami stałymi (odległymi). Obie metody dają dokładnie ten sam wynik. Prawo bezwładności wydaje się więc zależeć od gwiazd stałych! Falowa Struktura Materii wg Milo Wolffa (http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html) Zasada I brzmi: Kwantowe fale materii istnieją w przestrzeni i są rozwiązaniami skalarnego równania falowego: (Równanie skalarnej funkcji falowej) gdzie F to skalarna amplituda, c to prędkość światła, a t to czas. Rozwiązania tego równania widać na Rys. 1, jako parę sferycznych fal przychodzących/wychodzących, które tworzą prostą strukturę elektronu lub pozytronu. Ich superpozycja tworzy rezonans w ośrodku przestrzennym. Fala wychodząca = Fwy = (1/r) F0 exp(iwt - kr) Fala przychodząca = Fwe = (1/r) F0 exp(iwt + kr) Zasada Macha została skrytykowana, ponieważ wydawała się przewidywać "tajemnicze natychmiastowe działanie na odległość" poprzez pustą przestrzeń. W jaki sposób informacja może podróżować stąd do gwiazd i spowrotem w tempie natychmiastowym? Jak zaobserwował Einstein: Siły działające bezpośrednio i natychmiastowo na odległość, jak zostało to wprowadzone jako reprezentacja efektów grawitacji, nie mają takiego samego charakteru jak większość procesów znanych nam z życia codziennego. Odpowiedź musiała czekać na nadejście teorii Falowej Struktury Materii (http://sasq.programuj.com/Stuff/WSM/Wolff-Wave-Structure-Matter.html), w której mechanizm Natury służący do wymiany energii, wcześniej nieznany, jest obecnie postrzegany jako interakcja fal we wszechobecnym uniwersalnym ośrodku przestrzeni. Przestrzeń nie jest pusta, ponieważ (choć nie możemy tego łatwo zaobserwować) jest ona ośrodkiem fal kwantowych, tworzonym przez fale pochodzące od każdej cząstki we wszechświecie, jak przewidywała Zasada Macha dawno temu. Obecność ośrodka przestrzeni pośredniczy w energetycznej wymianie bezwładności, ładunku i innych sił. Nie ma potrzeby podróżowania poprzez wszechświat. Zasada II - Zasada gęstości fali w przestrzeni Ta zasada definiuje ośrodek fal kwantowych - przestrzeń. Jest to szczególne ważne, ponieważ właściwości fal zależą od właściwości ośrodka, w którym się rozchodzą. A ponieważ prawa Natury zależą od fal, dedukujemy, że zależą one tak naprawdę od ośrodka, w którym one się rozchodzą. Tak więc przestrzeń - ośrodek - jest źródłem wszystkiego. Zasada II Falowej Teorii (Struktury) Materii brzmi: W każdym punkcie przestrzeni fale pochodzące od wszystkich cząstek we wszechświecie łączą swoje intensywności, by dać w efekcie gęstość falową przestrzeni. Gęstość falowa przestrzeni ~ mc2 = hf = k [SUM(Fn)2 / rn2)] Innymi słowy, w każdym punkcie przestrzeni częstotliwość f lub masa m cząstki zależy od sumy kwadratów wszystkich amplitud fal Fn pochodzących od N cząstek wewnątrz "Hubble'owskiego Wszechświata". Amplituda maleje z kwadratem odległości rn. "Hubble'owski Wszechświat" ma promień R = c/H, gdzie H jest stałą Hubble'a. Ze względu na to, że we wszechświecie Hubble'a ilość cząstek N ~ 10 do 80 jest ogromna, ośrodek jest prawie wszędzie stały i obserwujemy prawie stałą prędkość światła. Ale blisko wielkiego ciała astronomicznego, jak Słońce, większa gęstość przestrzeni tworzy mierzalną krzywiznę drogi przychodzących i wychodzących fal, a więc także światła i ruchu materii. Obserwujemy zakrzywione ścieżki jako efekt grawitacji opisany przez Newtona i zakrzywienie przestrzeni opisane w Ogólnej Teorii Względności Einsteina. Niestety, przez Szczególną Teorię Względności Einsteina (gdzie prędkość światła c przyjmowana jest jako stała) większość naukowców niepoprawnie zakłada, że c jest zawsze stała. W istocie Einstein potwierdził, że stała prędkość światła jest prawdziwa tylko w nieprzyspieszających systemach (opisanych w Szczególnej Teorii Względności) - Ogólna Teoria Względności (prawdziwy świat przyspieszających systemów, a więc i Grawitacji) jest oparta na zmiennej prędkości światła w polu grawitacji, które jest z kolei tworzone przez materię. Przykładowo zakrzywienie promieni światła biegnących zza Słońca. Tak więc pisze on: Szczególna Teoria Względności jest oparta na prawie stałości prędkości światła. Ale Ogólna Teoria Względności nie może zachowywać tego prawa. Przeciwnie, dochodzimy do rezultatu, że w odniesieniu do tej drugiej teorii prędkość światła musi zawsze zależeć od współrzędnych, gdy mamy do czynienia z polem grawitacji. Kosmiczne Równanie. (...) Jeśli fale przychodzące rezonansu mogą być dominujące w jego lokalnej przestrzeni, to w pewnym lokalnym promieniu ro od centrum, samodzielna gęstość fali musi się równać całkowitej gęstości fal z pozostałych N cząstek we Wszechświecie. Rozwiązując tą równość otrzymujemy: ro do 2 = R do 2 / 3N Według najlepszych astronomicznych pomiarów R = 10 do 26 metrów, N = 10 do 80 cząstek, co daje nam ro = 6 x 10-15 metrów. By zaspokajać nasz test, ro powinno być bliskie klasycznemu promieniowi elektronu, e2/mc2, który jest równy 2.8 x 10-15 metrów. I tak w istocie jest! Test został zaspokojony, potwierdzając Zasadę Macha. To się nazywa Kosmiczne Równanie - związek między "rozmiarem" ro elektronu, a promieniem R Hubble'owskiego Wszechświata. W zadziwiający sposób opisuje ono, jak wszystkie N cząstek Hubble'owskiego Wszechświata tworzy gęstość fali ośrodka przestrzeni, oraz "ładunek" i "masę" każdego elektronu, jako właściwość przestrzeni. Zasada III - Zasada Minimalnej Amplitudy (ang. Minimal Amplitude Principle, MAP) Ta trzecia zasada może być otrzymana z Zasady II, lecz ponieważ jest ona bardzo użytecznym prawem Wszechświata, które określa w jaki sposóc zachodzą interakcje i jak struktury falowe poruszają się, zapiszę ją osobno: Całkowita amplituda fal wszystkich "cząstek" w przestrzeni zawsze szuka minimum. Ta zasada jest "porządkowym" Wszechświata. Tak jest, odbywają się transfery energii i środki fal poruszają się po to, by zminimializować całkowitą amplitudę fali. Amplitudy są addytywne, wię jeśli dwa przeciwne rezonanse poruszają się razem, ruch będzie minimalizował całkowitą amplitudę. To wyjaśnia empiryczne zasady, takie jak "Takie same ładunki odpychają się, a przeciwne przyciągają", ponieważ te zasady minimalizują całkowitą amplitudę. Pochodzenie kilku innych zasad także jest teraz zrozumiałe. Na przykład, MAP daje też Zakaz Pauliego, który zabrania dwóm identycznym rezonansom (dwóm fermionom) zajmować ten sam stan. Dwa identyczne stany nie są dozwolone, ponieważ całkowita amplituda byłaby maksymalna, a nie minimalna. Działanie MAP jest widoczne w zwykłych sytuacjach, takich jak woda lub jezioro, które samo się piętrzy, oraz w ruchu i przepływie ciepła, które zawsze porusza się od gorętszego źródła do chłodniejszego, co jest przykładem Zasady Wzrostu Entropii.

Szukanie praw podstawowych


Einstein Quotes - The best free videos are right here Fizyka stanowi logiczny system myślowy, który jest w ciągłej ewolucji, którego podstawa nie może być weryfikowana, jak niegdyś, poprzez doświadczenie i metodę indukcyjną, lecz może to robić jedynie przez wolną inwencję. ... Musimy być zawsze gotowi zmienić nasze wyobrażenia - tak zwane aksjomatiyczne podstawy fizyki (zasady) - by oddać sprawiedliwość obserwowanym faktom w czysto logiczny sposób. ... Głównym celem wszelkiej teorii jest uczynić te nieredukowalne elementy (zasady) tak prostymi i w tak małej ilości, jak to tylko możliwe, jednak bez konieczności wyrzekania się adekwatnej reprezentacji wszelkiej treści empirycznej. ... Jeśli jednak prawdą jest, że aksjomatyczne podstawy fizyki teoretycznej nie mogą być wyekstrachowane z doświadczenia, lecz muszą być wynajdowane, to czy możemy mieć choćby nadzieję na znalezienie właściwej drogi? Odpowiadam bez wahania, że w mojej opinii istnieje taka właściwa droga i jesteśmy zdolni ją odnaleźć. Uważam za prawdziwe, że czysta myśl może pochwycić rzeczywistość, jak marzyli starożytni. (Einstein, "Idee i Opinie", 1954)
Albert Einstein Vignette for NJ Hall of Fame - Celebrity bloopers here

Falowa teoria materii

To, co obserwujemy jako materialne ciała i siły, jest niczym więcej niż kształtami i wariacjami w strukturze przestrzeni. Cząstki są jedynie schaumkommen (pozorami). [dosł. "mydlinami", przyp. SasQ] (Erwin Schrödinger)

sobota, 2 maja 2009

Kod genetyczny materii (nieożywionej)

Po co elektron ma masę? W ogóle należałoby zmienić zadawane często pytanie „Co to jest materia”, na pytanie „Po co jest materia”. Elektron ma dwie ważne cechy: masę i ładunek. Wewnątrz atomu elektron oddziaływuje z jądrem poprzez siły elektrostatyczne. Siła przyciągania grawitacyjnego wynikającego z masy elektronu jest ponad bilion bilionów bilionów (konkretnie, czynnik rzędu: 10 do 39) razy mniejsza niż siła przyciągania elektrostatycznego wynikająca z ładunku. Więc pole grawitacyjne nie powinno mieć istotnego znaczenia dla budowy materii. Więc po co? Wróćmy na chwilę do świata makro. Oddziaływanie grawitacyjne mas niesie ze sobą informację pojęciową na temat cech tych mas. Oddziaływując grawitacyjnie z otaczającymi nas obiektami otrzymujemy informację (pojęcie), bo każdy kształt materii jest „słowem”. „Słowo” należy rozumieć bardzo szeroko np. powyginany kształt gałązki na drzewie też jest słowem. W przestrzeni subatomowej, oddziaływanie grawitacyjne jest także zapisem pojęć (słów). Każdy elektron poprzez oddziaływanie grawitacyjne z jądrem, jest zachowanym (zapisanym) pojęciem. Ale to pojęcie, żeby nabrało kształtu makro, a więc kształtu obserwowanego np. przez nas w przyrodzie musi być wzmocnione. Rolę tego „wzmacniacza” pełni właśnie pole elektrostatyczne. Można więc przyjąć, że każdy pojedynczy elektron obdarzony ładunkiem i masą jest swoistym wzmacniaczem słabych sygnałów grawitacyjnych do silnych elektrostatycznych. Siła wzmocnienia wynosi 10 do 39. Posłużmy się przykładem z życia codziennego. Igła piezolektryczna pod wpływem własnego ciężaru odczytuje drobne zmiany powierzchni na ebonitowej płycie, które są następnie wzmacniane polem elektrycznym do wielkości pobudząjacej membrany głośnika do drgań – tak, że możemy słyszeć zapisaną muzykę (głos, dźwięk). Współczesne odtwarzacze płyt kompaktowych wykorzystują promień laserowy do odczytu muzyki zapisanej na drobnych scieżkach płyty CD. Każda myśl powstająca w naszym umyśle, wynikająca z oddziaływań grawitacyjnych (odczytywania kształtu materii), jest wzmocniona impulsami elektrycznymi przebiegającymi przez neurony kory mózgowej, tak, że możemy tę myśl wypowiedzieć (aparat mowy) i zapisać (układ nerwowo-mięśniowy rąk). Więc po co elektron ma masę? Odpowiedź: masa elektronu jest zapisem informacji (pojęcia, słowa) w postaci oddziaływania grawitacyjnego, które można odczytać poprzez pole elektrostatyczne elektronu wzmacniające ten zapis 10 do 39 razy. (Masa elektronu może mieć różne wartości). Temat do rozważenia na później: Teza: Pole elektrostyczne, jest to pole grawitacyjne wzmocnione 10 do 39 razy. Pole grawitacyjne, które jest polem przyciagającym, po wzmocnieniu do pola elektrostatycznego może być polem przyciagającym albo odpychającym. (sorry ... muszę iść spać bo o godz. 10.30 pm. rozpoczynam kolejna nocną zmianę w Tesco).

Funkcja kształtu

Funkcja kształtu jest to funkcja, która każdej masie przyporządkowuje zbiór słów (pojęć) wzajemnie odziaływujących w przestrzeni wszystkich słów istniejących na świecie (wszystkich słów, wszystkich typów języków). Przykład: Jest określona masa m = 1kg Masie m nadano kształt dzbanka. Funkcja kształtu przyporządkowuje masie m zbiór jednoelementowy, którego elementem jest słowo „dzbanek”. Słowo „dzbanek” należy do przestrzeni słów. Słowo „dzbanek” powiązane jest (oddziaływuje) z każdym słowem istniejącym w przestrzeni słów (podobnie jak każda materia w kosmosie oddziaływuje z każdą inną materią w kosmosie – zasada Macha: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Macha). Zapis matematyczny: W uproszczeniu można powiedzieć, że pomiędzy słowem „dzbanek” a dowolnym słowem w przestrzeni słów istnieje związek, polegający na tym, że od jednego słowa można dojść do każdego innego słowa. Przykład Od słowa „dzbanek” do słowa „krzesło” – warianty połączeń (przejść): Dzbanek – Rzeczownik – Krzesło Dzbanek – Struktura atomowa – Krzesło Dzbanek – Pokój – Dom – Krzesło I wiele, wiele innych. Liczbę wszystkich możliwych połączeń dla zbioru N słów można wyliczyć.

Wytłumaczenie mechanizmu grawitacji ...

Komentarz do dialogu zamieszczonego na stronie http://pytamy.pl/question/co-powiecie-na-takie-wytlumaczenie-mechanizmu-grawitacji. Siła grawtacji pochodzi z zewnątrz, tak jak nasze myślenie pochodzi z zewnątrz. Bo grawitacja to nasze myślenie - nasze słowa myślane ... Czytając ten dialog, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że poszukiwana "prawda" o istocie grawitacji w gruncie rzeczy sprowadza się do obszaru pojęć ujętych w wypowiedzi o strukturze: przyczyna - skutek. To co wiemy o grawitacji jest zbudowane (wypowiadane) w oparciu o zbiór pojęć (nazw) z różnych dziedzin wiedzy. Newton w swoim wzorze na przyciaganie ciał, przyjął kulistość ich kształtu i swoistą abstrakcję: każde dwa ciała przyciągają się tak jakby przyciągały się środki ich mas - czyli jakby cała masa każdego ciała była skupiona w jednym punkcie - środku masy. Oczywiście dla potrzeb „technicznego” wyliczania wartości przyciagania, to przyblizenie jest wystarczajace, ale ... Newton pominął całkowicie kształt masy. 1 kg masy to ... 1 kg masy i nic więcej. A przecież 1 kg masy to np. dzbanek, kamień, wiadro, piłka (jeżeli są takie 1-kilogramowe) itp. 1 kg masy może mieć różną formę, różny kształt. A oddziaływanie pomiędzy różnymi kształtami daje różniące się – choć (być może) niewiele - wartości. Te zróżnicowane wartości tworzą opis naszej rzeczywistości. Są zbiorem myśli i pojęć, które odbieramy od rzeczy o różnych kształtach. Oddziaływanie grawitacyjne pochodzi z zewnątrz – bo nasze myślenie pochodzi z zewnątrz. Bo tak naprawdę żadna mysl nie jest nasza. Jest nauczona w domu, szkole, od przyjaciół znajomych, przyrody, ptaków, drzew, wiatru, morza, polnej drogi i kamienia ... Odziedziczona po przodkach, zasłyszana, przeczytana, przemyślana ... nawet wtedy proces ten odbywa się w opraciu o pojęcia przez nas poznane, rozumiane, uzyskane z zewnątrz. Myślenie jest powszechne - jak powszechne jest oddziaływanie grawitacyjne pomiędzy masami o różnych kształtach. Więc to czego szukamy tkwi w odpowiedzi na pytanie: Jaka jest wartość i jaki sens ma siła jeśli we wzorze na powszechne ciążenie, zamiast oddziaływania mas wstawimy oddziaływanie kształtów tych mas (też mających kg). Trzeba wprowadzić funkcję kształtu Wtedy prawo powszechnego ciążenia Newtona przyjmie postać: Co to jest funkcja kształtu K(m) i jak ją zdefiniować?