czwartek, 22 stycznia 2009

Obłąkaniec ...

... W lesie, przedzierając się przez kolczaste odnogi krzewów, trafiam na miejsce osamotnione, ale jakże piękne urodą powyginanych kształtów drzew, szeleszczących brunatością liści i promieni słońca, które na wskroś rozświetlają tę ostoję samotności i ... myśli. Dotknij drzewa i poczuj jego ciepły język kształtu. Mowa wiele znacząca, dla kogoś, kto ma dość mowy zawistnej, zazdrosnej, zapyziałej, samolubnej ... tej od ludzi. Mowa dobroci - choć z naszej ręki niszczona wyrębem bezlistosnym. Drzewa nas słyszą i rozumieją ten nasz ludzki egoizm. Tak jak o tym egoizmie wie każde zwierzę-przytulanka, roślina-ku uciesze, dziecko-zabawka. Znają kształt naszych słów, nasz język, mowę ciała - lepiej niż nam się wydaje. To co widzą i słyszą, dobrze opisuje fragment "Fabula rasa": "(...) cały czas myślisz, starasz się, usiłujesz, wysilasz się, żeby to myślą ogarnąć; z czymś się zgadzasz, czemuś innemu sprzeciwiasz się, to dajesz ponosić się, to opierasz się, to znosisz barykadę, to ją burzysz; obiecujesz sobie, że jeżeli to ogarniesz, to ci to coś na pewno da, coś skorzystasz, coś zyskasz, ale nie wiesz co; równoczesnie lękasz się, że możesz coś stracić, kombinujesz, cały czas ze sobą handlujesz, targujesz się, idziesz na ustępstwa, nie idziesz na ustępstwa, kupujesz, sprzedajesz, odkupujesz, żałujesz wydatku, odsprzedajesz (...). Ktoś powie: przesadziłem. Ktoś powie może: obłąkaniec. Ale jeśli to jest prawdą to jaką nie-obłakaną prawdą jest to?: "Trzeci dzień wojny. Trwa spór o liczbę cywilnych ofiar, bo ma to kardynalne znaczenie dla etycznej oceny działań (...). Agenda ONZ , szacuje, że aż 57 spośród ponad 340 zabitych to kobiety i dzieci ". Relacja zdrowego rozsądku, czy "informatycznego do bólu" porządku swiata. A może ksiażkę Eda trzeba przetłumaczyć na arabski i ... hebrajski?
Prześlij komentarz